Trochę pieprzu, ciut mięty, krzty goryczy ale wbrew pozorom to nie przepis kulinarny tylko parafraza piosenki Michała Bajora “Taka miłość w sam raz”, która opowiada o różnych stanach emocjonalnych charakterystycznych dla zakochania.

W tym artykule chcę ci pokazać w jaki sposób rozkochać w sobie drugą osobę. Przyda ci się szczególnie wtedy gdy masz już drugą połówkę po to, by pobudzić, odświeżyć, odkurzyć uczucia, które może nieco już przyblakły tak jak stara koszula w szafie. A jeśli jesteś w nowym związku? To znajdziesz tutaj wspaniałą receptę na jego utwierdzenie. Warunek jednak jest taki, że oboje musicie tego chcieć i mieć do tego dobrą wolę. Niestety nie zdradzę magicznej recepty, która sprawi, że rozkochasz drugą osobę bez jej woli bo po prostu takiej recepty nie mam.

Przyda ci się także wtedy gdy wasz staż jest bardzo długi i wydawać się może, że nie ma nadziei na ulepszenie waszego związku. Tymczasem skorzystaj z moich podpowiedzi, sprawdź, zaryzykuj i przekonaj się, że nawet bardzo wiekowi małżonkowie mogą do siebie się zbliżyć jeszcze bardziej. Mówię tutaj o zakochaniu ale też w kontekście przerodzenia tego w miłość.

Zanim ujawnię sposoby, to wróćmy na chwilę do wspomnianej piosenki. Bardzo często można usłyszeć ją na filmach weselnych i wtedy niejednej parze łezka w oku się zakręci. Jakże wtedy było pięknie. Spotkania w kawiarni przy niedzielnym i letnim zachodzie słońca, oświadczyny na szczycie Tatr, miesiąc miodowy na Teneryfie. Wtedy wszystko było wspólne, razem spędzaliście całe dnie, oglądaliście wschody słońca i ciągle wam  było siebie mało. Świat dookoła nie istniał. Byliście tylko wy i uczucie między wami. Cieszyliście się sobą tak jak w malinowym chruśniaku cytując tym razem innego autora – Leśmiana gdzie choć “Duszno było od malin” to zmysły skupione były na podawanymi dłońmi owocach “przepojonych wonią twojego ciała”.

Tęsknimy za takimi chwilami, to prawda, chcemy się zakochiwać ale teraz minęło tych parę lat, jakby siwych włosów więcej a po drodze tyle rzeczy się wydarzyło i gdzieś uleciały te piękne uczucia. Masz tak?

Pozwól sobie na kilka rad, które rozpalą wasze uczucia na nowo:

Po pierwsze patrzcie sobie w oczy! Był robiony pewien eksperyment w którym sześć par przez cztery minuty nieprzerwanie patrzyło sobie w oczy. Nie trzeba wtedy nic mówić, może nawet lepiej jeśli skupiamy się tylko na patrzeniu. Udowodniono, że nieprzerwany kontakt wzrokowy trwający 4 minuty wytwarza więź, tworzy intymność, rozpala pożądanie. Efekty zobaczcie na dołączonym filmie

Twórz połączenie emocjonalne

Opowiadajcie sobie historie, wydarzenia, które wydarzyły się w waszym życiu. W ten sposób zbliżycie się do siebie a nawet zbudujecie połączenie emocjonalne. Nie, nie chodzi mi o to by opowiadać sobie cokolwiek. Te historie mają być bezpośrednio związane z tobą, masz inspirować sobą drugą osobę. Dlatego zamiast mówić o czymś powiedz historię siebie związaną z tym czymś. Jeśli chcesz powiedzieć o wspaniałej kawiarni, to powiedz o sobie jak tam spędziłeś czas. W ten właśnie sposób rozmawiamy z bliskimi osobami, przyjaciółmi. Mówiąc o suchych faktach o tym, co kupiłeś w sklepie, co było na ulicy nie tylko nie rozkochasz w sobie drugiej osoby ale w ogóle nie nawiążecie bliższej, serdecznej znajomości.

36 pytań na zakochanie

I ostatnia metoda na rozkochanie, to 36 specjalnych pytań, które skonstruowane są w taki sposób, że każde kolejne pytanie jest na co raz wyższym stopniu intymności. Jest wiele stron, które opublikowały te pytania. Wystarczy w wyszukiwarkę wpisać 36 pytań na zakochanie a przykładową stronę znajdziesz tutaj.

Synergia

Podałem trzy sposoby na rozniecenie uczuć w związku. Zamiast wykonywać je osobno znajdźcie czas by zrobić je wszystkie na raz. Usiądźcie obok siebie, patrzcie sobie w oczy i zadawajcie pytania. To was do siebie zbliży i sprawi, że lepiej się poznacie. Otworzycie się na siebie i zaakceptujecie a stan jaki osiągnięcie może być bardzo bliski stanu zakochania.

Czy lubisz już fanpage? Polub teraz